niedziela, 23 stycznia 2011

Miliardy słów bez sensu

Codziennie, prywatnie i publicznie, ludzie wypowiadają i wypisują miliardy słów. Zdecydowana większość rozmywa się w kosmosie, część zostaje w necie i na papierze, co nie zmienia faktu, że niewiele z nich wynika. Świadome milczenie jest dużo mądrzejsze, zdrowsze. Nie zaśmieca głów i środowiska.

4 komentarze:

  1. "Uświadomił sobie, że od młodości nie robi niczego innego, tylko mówi, pisze, wykłada, wymyśla zdania, szuka sformułowań, poprawia je tak, że w końcu żadne słowa nie są dokładne, ich sens się zamazuje, tracą treść i zmieniają się w śmiecie, plewy, kurz i piasek, który zamula mu mózg, powoduje ból głowy, staje się jego bezsennością, jego chorobą. W tym momencie zapragnął, niejasno ale mocno, zanurzyć się w niezmiernej muzyce, absolutnym hałasie, pięknym i wesołym wrzasku, który wszystko obejmie, zaleje i zagłuszy i w którym na zawsze znikną ból, marność i nicość słów. Muzyka jest negacją zdań, muzyka to anty-słowo! "
    taki oto cytat mi się kojarzy z tym co zostało przez Ciebie tam nieco wyżej trafnie napisane.
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłem pewien. To "Nieznośna lekkość bytu". Dawno temu czytałem, ale to jedna z moich ulubionych współczesnych powieści :) Film zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gadanie bez sensu jest bez sensu. By miało sens, musi być z głębokiej potrzeby obcowania z człowiekiem, z kosmosem. Cud polega na tym, że kosmos czasami odpowiada, a z drugim człowiekiem wchodzi się w stan zwany bliskością. Bezcenne.

    OdpowiedzUsuń