środa, 16 lutego 2011

U zegarmistrza

Byłem u zegarmistrza wymienić baterię w zegarku. Kiedyś, w sumie całkiem niedawno, zegarki były mechaniczne, miały sprężyny, więc cummings mógł pisać o księżycu cieńszym niż sprężyna zegarka. Dzisiaj są baterie, niemal wszędzie. Nasz świat jest elektroniczny, coraz bardziej plastikowy, fejsbukowy i nierealny. Rozmowy w sieci czy przez komórkę są substytutami prawdziwych relacji między ludźmi.

Może tak być musi, taka jest kolej rzeczy – nie wiem. Ale coraz częściej pojawiają się książki (McCarthy, Crace) pokazujące nasz świat po kataklizmie cywilizacyjnym lub technologicznym. Jakby autorzy chcieli powiedzieć, że normalne prawdziwe relacje między nami są możliwe, gdy wrócimy do punktu wyjścia.

1 komentarz:

  1. Witam. Lubię zegarki. Mam co najmniej 7. A może 8-9? Jeden bardziej kiczowaty od drugiego. Zaniosłam je do zegarmistrza do wyregulowania, przyklejenia cyferki, założenia baterii, wymiany paska, itp. I wśród nich był jeden mechaniczny. Zapomniałam o tym ;))

    Zatem świat nie musi być taki jak się go opisuje i PRÓBUJE wmówić, ale taki jakim go pamiętamy.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń