piątek, 4 marca 2011

Wracam

Nie jest jeszcze tak jak być powinno, ale jest lepiej. Mówię o kręgosłupie, który ostatnimi dniami mocno mi dokuczał i utrudniał normalne funkcjonowanie. Dawno nie miałem tak długiej przerwy na blogu, bez żadnego wpisu. Ale powoli wracam do rzeczywistości i do odłożonych spraw.

Tfu, tfu, żeby tylko nie zapeszyć, bo z tym kręgosłupowym cholerstwem nigdy nic nie wiadomo.

3 komentarze:

  1. niech Pan dba o siebie!! na kręgosłup najlepsze pływanie...tak słyszałam :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń