piątek, 30 grudnia 2011

Garcia Márquez i Vargas Llosa

Mam przed sobą dwie książki (już chyba kiedyś tak zaczynałem wpis) dwóch południowoamerykańskich noblistów. Pierwsza, już jest w sprzedaży, to „Nie wygłoszę tu mowy” Kolumbijczyka Gabriela Garcii Márqueza. Druga, „Listy do młodego pisarza” (premiera 26 stycznia), jest autorstwa Mario Vargasa Llosy. Co łączy obie książki (poza tym że są świetnie napisane i są niewielkie objętościowo)? To mianowicie, że z obu możemy się sporo nauczyć.
Książka Márqueza to zbiór przemów, wygłoszonych przez niego przy różnych okazjach. Jest tu m.in. mowa wygłoszona w 1982 roku w Sztokholmie, gdy pisarz odbierał nagrodę Nobla. Oto fragment tego tekstu zatytułowanego „Toast za poezję”:

„W każdej pisanej przeze mnie linijce zawsze staram się , z lepszym lub gorszym skutkiem, przywołać nieprzystępne duchy poezji i pozostawić w każdym słowie świadectwo mojego oddania dla jej wieszczych przymiotów i dla jej nieustającego zwycięstwa nad głuchymi siłami śmierci”.
Kiedy w październiku 2011 r. Vargas Llosa przyjechał do Polski, opowiadał m.in. o swoim pisarstwie (pisałem o tym w Notesie). „Listy do młodego pisarza” są pełnym rozwinięciem jego myśli z tamtego spotkania. Tutaj zacytuję tylko jeden fragment:
„Pośród rozlicznych rozterek związanych z powołaniem literackim jednego jestem pewien: pisarz ma głębokie przekonanie, że twórczość literacka to coś najwartościowszego, co go spotkało i może spotkać, najlepszy możliwy dlań sposób życia, niezależnie od ewentualnych konsekwencji społecznych, politycznych czy społecznych”.

Być może warto rozmawiać, ja natomiast jestem pewien, że warto czytać. Zwłaszcza noblistów.

Gabriel Garcia Márquez, „Nie wygłoszę tu mowy”. Przełożyła Weronika Ignas-Madej, Muza S.A. 2011, s. 124.
Mario Vargas Llosa, „Listy do młodego pisarza”. Przekład Marta Szafrańska-Brandt, Znak 2012, s. 122.

1 komentarz:

  1. Niewątpliwie warto czytać...zwłaszcza noblistów...Dużo szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń