piątek, 5 października 2012

„Listy” Johna Lennona, poety


John Lennon – zawsze z liverpoolskiej czwórki lubiłem i ceniłem go najbardziej, nie umniejszając w niczym pozostałym.
Lennon – beatles, wokalista, gitarzysta, kompozytor największych przebojów w historii muzyki rozrywkowej, tekściarz, performer, grafik, pacyfista, a jeszcze inaczej – wielki artysta, piekielnie inteligentny i obdarzony dużym poczuciem humoru.
A także poeta! Gdy beatlemania rozkwitła na dobre, w 1964 r. ukazał się pierwszy tomik jego młodzieńczych wierszy (i rysunków) pt. „In His Own Write”, który rozszedł się w nakładzie, bagatela, 500 tysięcy egzemplarzy. Rok później wyszedł drugi tomik „A Spaniard in the Works” i cieszył się nie mniejszym powodzeniem. Oczywiście, łatwo się domyśleć, że ogromne zainteresowanie tymi wierszykami zostało wywołane przez muzyczne dokonania Lennona i zespołu.       
Pięknie wydane „Listy” Johna Lennona są znacznie więcej niż książką epistolograficzną. Dzięki opisom i komentarzom Huntera Daviesa to także historia Lennona i Beatlesów zawarta w listach wysyłanych do rodziny, przyjaciół i fanów, również w różnego rodzaju dedykacjach i zapiskach. Jak zauważa Davies, Lennon „zawsze postrzegał czystą kartkę papieru, nawet najmniejszą, jako wyzwanie”. A wszystkie listy, pocztówki i karteluszki zostały w książce uwiecznione na fotokopiach. „Listy” Lenonna się czyta i ogląda.
Ostatni autograf, razem z Yoko Ono, napisał dla Ribeah Love, dziewczyny pracującej w studiu nagrań. Davies przypuszcza, że były to ostatnie słowa w ogóle napisane przez artystę:
Dla Ribeah,
Z pozdrowieniami,
John Lennon
Yoko Ono   
1980
Był 8 grudnia 1980 r. Ze studia Lennonowie wyszli około dwudziestej drugiej trzydzieści. Dwadzieścia minut później John został zastrzelony przed budynkiem Dakota w Nowym Jorku przez chorego psychicznie Marka Davida Chapmana.

John Lennon, „Listy. W opracowaniu Huntera Daviesa”. Przełożył Tomasz Wilusz, Prószyński i S-ka 2012, s. 404. Premiera 9 października 2012 r.

2 komentarze: