piątek, 30 listopada 2012

„kozera żyd”, czyli wszyscy jesteśmy Żydami



Marszałek Piłsudski przyjmuje delegację Żydów (fot. "Głos Gminy Żydowskiej" nr 10-11/1938)

Ktoś niedawno odwiedził Notes Poetycki po wpisaniu do wyszukiwarki frazy „pozowanie nago mężatek wrażenia”. Ktoś inny tydzień temu wchodził na mojego bloga szukając wyników do słowa kluczowego „kozera żyd”.  Sprawdziłem, na słowa „kozera żyd” Notes Poetycki indeksuje się w wynikach wyszukiwania jako pierwszy.

Nie wiem, czy zainteresowanie anonimowego internauty frazą „kozera żyd” odnosiło się akurat do mnie, być może podpadł mu jakiś Kozera i szukał na niego haka, albo po prostu  ktoś nazywający się tak samo jak ja próbował sprawdzić, czy ma w rodzinie żydowskich przodków.

Jeśli był to ten ostatni przypadek, to właściwie  niepotrzebnie się trudził. Niezależnie od tego, czy nazywa się Kozera, Kowalski czy Iksiński, może bowiem przyjąć, że jego w żyłach płynie domieszka krwi żydowskiej. A jeśli nie żydowskiej, to niemieckiej, rosyjskiej, ukraińskiej, litewskiej albo tatarskiej. 

Dla narodowców, tudzież prawdziwych Polaków, to oczywiście nie do przyjęcia, lecz tylko oni w swym fanatyzmie i swojej ignorancji historycznej mogą uważać, że są „rasowo czyści”, że użyję ich retoryki. Tysiącletnia historia Polski to historia wielu nacji i kultur, historia zgodnego współistnienia, ale też często tragiczna, naznaczona wojnami i gwałtami.    

Tak więc wszyscy w mniejszym lub większym stopniu możemy się czuć Żydami.

4 komentarze:

  1. Na wielką bidę nie ma rady... Ludzką bidę, bidę osoby szukającej "Żyda Kozery" albo innego... Wybaczyć i pamiętać. Bo co można więcej?

    Można napisać dobre entry w Notesie Poetyckim.; na przykład.

    Wszyscy jesteśmy synami "Adama i Ewy", Matka Boska była Żydówką, czy Ewa Biblijna też? Ale, czy zanim pojawili się Żydzi, Arabowie oraz inni tacy na tym pięknym świecie - byli na nim już jacyś po prostu ludzie?

    Zaś kiedy znikną rasy - co będzie? Kto zostanie na polu durnej walki? O co? Oto też są pytania. Pozdrawiam bloga i Blogera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Stefanie, dziękuję za komentarz i również pozdrawiam (nucąc Chopina) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Grzegorzu może zanim zacznie Pan wieszać psy na narodowcach kierując się bardziej stereotypami na ich temat rodem z ''Wybiórczej'' niż rzetelnym oglądem zada sobie najpierw trud przeczytania choć paru ich pism ? Właśnie dlatego, że nie cierpię socjalistów [ narodowych socjalistów w to włączając oczywiście ] przebrnąłem przez część chociaż wypocin tych Marksów, Engelsów, Leninów, Hitlerów itp. i choć należało to do moich najbardziej traumatycznych doświadczeń lekturowych zapewniam Pana, że moja fobia tylko się wzmocniła i dodatkowo uzyskała solidną teoretyczną podbudowę. W każdym razie gdyby pogrzebał Pan w pismach przedwojennych nacjonalistów zapewne ze zdumieniem zauważyłby iż nawet Piasecki stojący na czele faktycznie faszyzującej i totalniackiej ''Falangi'' [ co przygotowało grunt pod ich powojenną kolaborację z komunistami ] aczkolwiek marginalnej w ruchu narodowym, był w pełni świadom tych domieszek krwi litewskiej, rusińskiej czy tatarskiej wyjątek jedynie czyniąc dla Żydów ze względu na ich obcość cywilizacyjną i pasożytniczą rolę jaką wg niego odgrywali w Polsce. Może się to nie podobać ale nie sposób stawiać niechęci wobec Żydów z zamiarem ich wymordowania - wystarczy choćby przypomnieć postawę Jana Mosdorfa czy o. Kolbe, z drugiej zdecydowana większość niemieckich oprawców nic do Semitów nie miała i w innych warunkach nie uczyniła by im najmniejszej krzywdy, zwyczajnie byli gorliwymi i sumiennymi funkcjonariuszami... Rzecz jasna szowinizm i rasizm to podłe przypadłości, problem jednak w tym iż nie jesteśmy niestety pod tym względem wyjątkiem a nawet bez trudu można by wskazać nacje dystansujące nas tutaj zdecydowanie, dotyczy to również samych Żydów - polecam niniejszy filmik, zwłaszcza sceny przemarszu Żydów krzyczących ''Tel Aviv dla Żydów - Sudańczycy do Syj...'', przepraszam ''do Sudanu'' albo te gdzie wspomina się o ''gettach ławkowych'' w Izraelu dla czarnych Żydów z Etiopii :

    http://www.youtube.com/watch?v=cUivyO5T_34

    - mogę zrozumieć tych ludzi, że nie podoba im się takie sąsiedztwo - bandyterka itp., tu się jednak rozchodzi o co inszego - treściwie ktoś ujął to w komentarzu pod powyższym filmem :

    ''These are the same people promoting multiculturism in Europe, yet they have a problem with other nations. The hypocrisy is unbelievable!''

    - exactly

    Nawiasem mówiąc przyszło mi na myśl, że niezłym rozwiązaniem żydowsko-arabskiego konfliktu mogłaby być wizja zarysowana tam przez jednego żydowskiego nacjonalistycznego polityka : milion murzynów, pół miliona Filipińczyków, 2-3 Chińczyków i koniec ''land of Israel'' ! [ Arabowie też nie mieliby już dokąd wracać... ]

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. p.s. jeszcze co się tyczy wymownego zdjęcia, które Pan umieścił na początku nie kupuję tego przeciwstawiania ''cacy'' Marszałka ''be'' endekom - to już nawet nie chodzi o Żydów choć politpoprawni ubecy bez trudu mogliby pod tym względem znaleźć parę ''haków'' na Piłsudskiego, ale choćby jego dyktatorskie zapędy, krwawy pucz wojskowy [ blisko 300 ofiar w 3 dni, to nie był spacerek ], Brześć i Berezę, te wszystkie ''konstytuty-prostytuty'' itd. Ach zapomniałem, przecież to było słuszne i usprawiedliwione tym by nie dopuścić tych wstrętnych, antysemickich endeków do władzy ! Podobnie co się tyczy mistyfikacji ''złotego wieku'', ''tolerancji'' i ''epoki jagiellońskiej'', które są tyle samo warte co brednie o rzekomej ''polskiej anarchii'' przez którą miała niby upaść Rzeczpospolita - nigdy takowej nie było, szlachta mimo rozlicznych swych przywar generalnie jednak zdała egzamin z obywatelstwa zaś I-szą RP wykończyli pospołu oligarchia magnacka i nieudolni władcy do których jakoś nie mieliśmy szczęścia, no może poza Batorym [ dlatego najprawdopodobniej go otruto ]. Większość historyków zajmujących się tamtym okresem naszych dziejów jest zgodna iż przyczyny upadku tkwią właśnie w mitycznym ''złotym wieku'' - odsyłam do prac Anny Sucheni-Grabowskiej czy choćby eseju Jasienicy o rzekomej polskiej ''anarchii''. Jeśli chodzi o osławioną ''tolerancję'' nie pojmuję z czego tu niby być dumnym - protestantyzm był u nas nędzą cywilizacyjną bo też tak naprawdę niczemu poza grabieżą kościelnych majątków nie służył a nieliczne wyjątki typu Rej czy Łaski niczego tu nie zmieniają, ostatecznie kompromitując się czynną kolaboracją do końca w czasie Potopu.

    OdpowiedzUsuń