czwartek, 27 lutego 2014

Cierpliwość. Jak to łatwo powiedzieć

Dawno mnie tu nie było, ale też nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Oglądałem olimpiadę i cieszyłem się tak jak inni z sukcesów Polaków, przeczytałem „Zimny wiatr” Indridassona, pochorowałem się też, co skończyło się przyjmowaniem antybiotyku. Ciągle jeszcze pokasłuję, ale żyć i pracować trzeba.

No i czekam na premierę „Co się zdarzyło w hotelu Gold”. Czekam cierpliwie, choć różnie z tym bywa (mój wydawca Aga Brzezińska wie coś o tym). Byle do 19 marca, bo wtedy jest premiera. A poniżej patroni medialni książki.
       

4 komentarze:

  1. Książka zamówiona przedpremierowo i też cierpliwie czekamy do 19-stego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze ze nie bylo Pana na premierze 'TWARDY GNAT MARTWY SWIAT' , bo znow by Pan nie zrozumial...
    Lukasz K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Łukaszu, cieszę się, że Pan zrozumiał, cokolwiek to było.

    OdpowiedzUsuń