Ucieknę w kosmos

Berlin. Pomnik pamięci europejskich Żydów zamordowanych w czasie II wojny światowej
Tak sobie myślę, że akcję kolejnej swojej książki umieszczę chyba w… kosmosie, a bohaterami uczynię przybyszów z obcej planety, bo to jedyny sposób, by uciec od tematyki drugiej wojny światowej i Holocaustu. Ostatnio większość z tego, co piszę i czytam, dotyczy właśnie tamtych strasznych czasów i tylko patrzeć, jak zaczną nawiedzać mnie w nocy koszmary. Właściwie to już nawiedzają.

Z niedawnego wyjazdu do Berlina najmocniej zapamiętałem ponury Stadion Olimpijski, bo kojarzy mi się z Hitlerem, i pomnik pamięci pomordowanych Żydów. A pogoda była brudno-szara i miałem wrażenie, że znajduję się w czarno-białym filmie, współczesnym, ale z wojennymi reminiscencjami.

Oczywiście, z tym kosmosem to żart, nie potrafiłbym napisać powieści s-f, fantasy też nie.

Komentarze