Mało poetycka piosenka wisielcza

Wiedeń, Ring
Gdy wypiję litr wódki,
Szlag trafi wszelkie smutki
I będę mógł zaszaleć
W tym smętnym karnawale.

Ale to gówno prawda,
Gorzała nie pomoże,
Po wódce będzie gorzej,
Do diabła z tym, do diabła!

Już lepiej zagram w karty
Na jakimś szemranym party
I spłuczę się do zera
Wesoły jak cholera.

Ale to gówno prawda
Hazard mi nie pomoże,
Gdy przegram, będzie gorzej.
Do diabła z tym, do diabła!

A może dla odmiany,
Zdobędę piękny Paryż
Albo pojadę do Pragi,
Gdzie są najlepsze dragi.

Ale to gówno prawda,
Paryż mi nie pomoże,
Po dragach będzie gorzej,
Do diabła z tym, do diabła!

Jest jeszcze ta myśl przednia:
Udam się wprost do Wiednia,
Posnuję się po Ringu,
Zabawię na dancingu.

Ale to gówno prawda,
Wiedeń mi nie pomoże,
Po nim będzie mi gorzej.
Do diabła z tym, do diabła!

To może się też spełnić,
Zamieszkam gdzieś w pustelni,
Co ciszą jest spowita,
Żył będę jak eremita.

Ale to gówno prawda,
Samotnia nie pomoże,
Tam będzie jeszcze gorzej.
Do diabła z tym, do diabła!

Dlatego me kochanie
Odbiorę sobie pamięć,
Zawisnę w ciemnym lesie,
Zanim nadejdzie jesień.

I już nie będzie gorzej,
To właśnie mi pomoże.

Komentarze