Nie zdążyłem jeszcze napisać o swoich tegorocznych wakacjach, które nie były długie, ale udane. Osiem dni spędziłem w Ujnach, wsi pod Pierzchnicą w województwie świętokrzyskim. Nie trzeba wyjeżdżać Bóg wie gdzie, by zaznać spokoju i wypocząć. Gościny użyczył mi Romek Sadowski, świetny facet, który oprócz rozlicznych zajęć (kiedyś np. był gitarzystą zespołu Limit Blues), prowadzi gospodarstwo agroturystyczne „Kuźnia i Wiatr”. No i powiem Wam, że było bardzo przyjemnie, tego właśnie potrzebowałem. A czas na pisanie nowej powieści także znalazłem.
Popatrzcie sobie na fotografie.
Popatrzcie sobie na fotografie.
Wspólne zdjęcie z Romkiem Sadowskim |
Akwen mi się podoba. Obyło się bez parawanu?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z gorczańskiej wiochy. Permanentna uczennica.