niedziela, 23 października 2011

Tako rzecze Mario Vargas Llosa

Wracam jeszcze do sobotniego spotkania Mario Vargasa Llosy z czytelnikami w Krakowie. Z wypowiedzi Mistrza wynotowałem kilka myśli odnoszących do pisarstwa i roli pisarza. Mam nadzieję, że Was zainteresują.

Obecnie moje powieści są jaśniejsze niż wtedy, gdy byłem młody. Młody pisarz ucieka od przejrzystości, gdyż uważa, że oznacza ona powierzchowność. Ja szukam teraz jasności, co nie oznacza, że pracuje mi się łatwiej i przyjemniej, wręcz przeciwnie.

Najtrudniej jest dobrze opowiedzieć historię, spośród tysiąca sposobów trzeba wybrać jeden, najlepszy.

Niektórzy w Ameryce Łacińskiej uważają, że moje powieści są lewicowe, a moje opinie polityczne prawicowe.

Nie mógłbym tak jak Conard, którego bardzo cenię, pisać w innym języku niż mój ojczysty. Po hiszpańsku myślę, mówię, piszę, marzę i śnię.

Uwielbiam poprawiać samego siebie.

Powieść czy wiersz są w pewnym sensie autobiografią pisarza, ale zawierają nie tylko wydarzenia, które miały miejsce naprawdę, również takie, które mogłyby się wydarzyć, to znaczy autor chciałby, żeby się wydarzyły. Zawierają także jego fantazje, sny i kłamstwa.

Pisarz, który izoluje się od świata, przecina więzy łączące go z rzeczywistością, a tym samym ryzykuje, że jego literatura straci witalność i oddech.

Pisarz ma obowiązek moralny brać udział w tym, co się dzieje w jego kraju. Nie mówię, że musi się angażować w życie polityczne, powinien natomiast uczestniczyć w debacie publicznej. Pisarz może wnieść świeżość do języka, którym posługuje się polityka.

Pisarz jest obecny w swoich bohaterach, w jednych bardziej, w innych mniej, ale jest w każdym z nich.

Powieścią, która zmieniła moje życie była „Pani Bovary” Flauberta, gdy ją przeczytałem, wpadłem w trans niemal religijny i wiedziałem już, że literatura jest moim powołaniem.

Jeśli pisarz przestaje się zajmować formą swoich utworów, jest stracony.

Oprócz pisarstwa zawsze zajmowałem się dziennikarstwem, któremu zawdzięczam wiele tematów do swoich książek.

Mario Vargas Llosa, Kraków 22.10.2011

2 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za zdjęcia ze spotkania i za te niezwykle interesujące wypowiedzi Pisarza...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń