piątek, 19 marca 2010

Książki za naszego życia

Zastanawialiście się, ile książek w ciągu życia można przeczytać?

Załóżmy, że czytamy dużo, tzn. jedną książkę tygodniowo. To i tak wielokrotnie więcej niż wynosi polska średnia krajowa. Czyli rocznie przeczytamy ponad 50 książek. Dużo, ale i tak mniej niż Artur Lundkvist, nieżyjący już członek Akademii Szwedzkiej przyznającej literackiego Nobla, który czytał 200 książek rocznie. My Nobli nie przyznajemy, więc poprzestańmy na... No dobra, powiedzmy, że się bardzo postaramy i przeczytamy rocznie 100 książek.

100 książek rocznie, czyli 1 000 w ciągu 10 lat. Niech nam zdrowie dopisuje i będziemy długo mogli cieszyć się życiem – w ciągu 80 lat przeczytamy 8 000 książek. To teoria, bo jeśli zdołamy przeczytać 5 000, to też będzie świetny wynik.

Ale niezależnie, czy mówimy o 5 000 czy 8 000 książkach, będzie to ciągle mniej niż liczy księgozbiór skromnej biblioteki osiedlowej. O wielkich bibliotekach nawet nie wspomnę. Tak jak i o tym, że rocznie w Polsce ukazuje się kilkanaście tysięcy nowych tytułów.

Mam tylko nadzieję, że nie zniechęcicie się do czytania książek...

2 komentarze:

  1. ciekawe podsumowanie, ale 8 tys. książek w życiu to naprawdę chyba pojedyncze jednostki w Polsce czytają (niech się zgłosi ten co czyta 200 rocznie :)... miłość do literatury staje się przeżytkiem, jest niemodna, jest samotna w gąszczu pozostałych miłości, odbiega od normalności. Nawet podarowanie książki w prezencie mam wrażenie stało się ostatecznością ... kiedy już nie wiemy co kupić.
    W tym roku planuję dobić do 100, w przyszłym też, i tak jeszcze przez 30 lat póki nogi mnie poniosą do księgarni, a głowa nie zapomni, za którym rogiem owa księgarnia się mieści :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto rocznie to bardzo dobry wynik, ja takiego raczej nie osiągnę, choć mogę być bliski :)

    OdpowiedzUsuń