niedziela, 30 maja 2010

Wypisy poetyckie (7). Z Herberta

Ponieważ trwa zawłaszczanie poezji Zbigniewa Herberta, jak i osoby samego Poety, przez tylko jedną, jedynie słuszną opcję polityczną, pragnę przypomnieć, że autor „Czułego barbarzyńcy” za życia nie był uważany za poetę politycznego. Owszem, był antykomunistą, tylko że przed laty zdecydowana większość społeczeństwa była antykomunistyczna, a przynajmniej niechętna systemowi.

Wiersze Herberta natomiast były i są drogowskazami moralnymi, odwołującymi się do etyki, filozofii i sztuki. Kiedyś pomagały w walce z komuną, ale dzisiaj czynienie z nich oręża politycznego jest nadużyciem, moralnym również.

Prawo do poezji Zbigniewa Herberta mają wszyscy, dlatego kolejny odcinek wypisów to wyłącznie cytaty Herbertowskie.

nic wtedy nie powiedziałem
ale nocą kiedy leżeliśmy razem
delikatnie próbowałem
egzotyczny smak
różowego ucha
Zbigniew Herbert, „Różowe ucho”

czym byłby świat
gdyby nie napełniała go
nieustanna krzątanina poety
wśród ptaków i kamieni
Zbigniew Herbert, „Przypowieść”

jeśli tematem sztuki
będzie dzbanek rozbity
mała rozbita dusza
z wielkim żalem nad sobą

to co po nas zostanie
będzie jak płacz kochanków
w małym brudnym hotelu
kiedy świtają tapety
Zbigniew Herbert, „Dlaczego klasycy”

przenoszę go delikatnie
i długo za nim patrzę
aż ginie
w ciemnym pokoju profesorskim
na końcu korytarza liści
Zbigniew Herbert, „Pan od przyrody”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz