czwartek, 25 listopada 2010

Była czarną owcą w rodzinie

Była czarną owcą w rodzinie bo często się uśmiechała
więc nie pasowała do reszty Ciotka Irena
Niech spoczywa w pokoju Jeszcze dzień przed
żartowała i nas pocieszała zamiast odwrotnie
I zawsze chciała być poetką dlatego pisała
wierszyki z rymami Ostatni usłyszeliśmy
na jej słonecznym pogrzebie żegnała się w nim
z wszystkimi i miałem wrażenie że jest gdzieś obok
tylko nie chce żeby ją zauważono bo znowu sobie
żartuje Mówię wam to był najbardziej pogodny
pogrzeb w moim życiu Pogodny jak wrzesień
w starym sadzie gdy światło głaszcze drzewa

Ciotka Irena Jaka z niej wspaniała kobieta była
a ja wiem o tym jak zwykle za późno

1 komentarz: