poniedziałek, 10 stycznia 2011

Irak/Afganistan

Oczywiście walczył za ojczyznę
w Iraku/Afganistanie

To tak samo daleko
jak stąd na księżyc

Wrócił prawie cały
tzn. bez ręki/nogi/oka

za kolor czerwony zapłacili mu
kolorem zielonym i uroczystym medalem

Jego głowa ocalała na zewnątrz
a dusza jest przezroczysta

2 komentarze:

  1. Hmmmm... Generalnie komentowanie czyjejś poezji jest jak .... zakładanie na siebie kamizelki z materiałami wybuchowymi!! Żyję i pracuję od pewnego czasu w United Condoms.Pisanie poezji-przypuszczam jest fajną sprawą-chociaż niełatwą! Trochę inaczej jest jak się rozmawia z ludżmi i jak sie człowiek dowiaduje że facet z którym pracuję jest z Iranu i strzelano do niego z "Kałasznikowa" jak do psa!! Strzelali do niego jego bracia ale chyba mieli inną opcję muzułmanizmu!!!(Wojna i nienawiść to jeden wielki SYF!! Trudno jest pocieszać koleżankę z pracy- Sue której syn zginął w Afganistanie. Może nie warto o tym pisać wierszy tylko modlić się za tych którzy się odważyli tam pojechać?? I jeden BÓG wie po co tam pojechali!!Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzegorzu, mój angielski imienniku (i "nazewniku", jak się domyślam po naszym kontakcie na FB), uważam, że modlitwa swoją drogą, ale mówić i pisać o wojnie jednak należy, choć oczywiście forma wiersza nie każdemu musi odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń