wtorek, 21 stycznia 2014

W Zambrowie rozmawiano o „Drodze”


Musiałem opublikować to zdjęcie: zostało zrobione w poniedziałek 20 stycznia wieczorem na zakończenie dwugodzinnej dyskusji o mojej powieści „Droga do Tarvisio”. Takie spotkania odbywają się cyklicznie w Zambrowie, w ramach działającego tam Dyskusyjnego Klubu Książki Miejskiej Biblioteki Publicznej. Jak napisała organizatorka zambrowskich spotkań Jolanta Chrostowska-Sufa, książka „mimo kilku rozbieżności w naszych opiniach, zjednała sobie naszą ogólną sympatię”.    

A ja serdecznie dziękuję Czytelnikom z Zambrowa za czas poświęcony mojej „Drodze”. Od dzisiaj jem tylko masło zambrowskie :)

sobota, 18 stycznia 2014

Wesołe i smutne szukanie leku na potencję, czyli o sztuce „Jakiś i Pupcze”




Zdjęcie z próby do spektaklu. Pierwszy z prawej reżyser Piotr Szczerski

Przyznacie, że tytuł sztuki „Jakiś i Pupcze” brzmi trochę dziwacznie, ale niech Was to nie zrazi. Teatr im. Żeromskiego zaserwował wspaniałą premierę, a mnie przypomniały się dzisiejszego wieczoru najlepsze spektakle w inscenizacji Piotra Szczerskiego, takie jak „Beckett” i „Proces”. 

Bo to Szczerski wyreżyserował na kieleckiej scenie „Jakisia i Pupcze”, sztukę izraelskiego pisarza Hanocha Levina (1941-1999), którego pochodzący spod Końskich rodzice wyemigrowali przed wojną do Palestyny. Levin, bardzo popularny w Izraelu, w Polsce jest dopiero odkrywany, w dużej mierze za sprawą utalentowanej tłumaczki Eli Sidi, która z Izraela przyjechała do Kielc specjalnie na polską prapremierę.  

Jakiś i Pupcze, grani przez Dawida Żłobińskiego (być może to jego życiowa kreacja) i Zuzannę Wierzbińską, to dwa nieszczęśliwe brzydactwa, na siłę wyswatane przez rodziny. Pupcze jest jednak tak brzydka, że Jakiś ku rozpaczy i złości wszystkich nie jest w stanie sprawdzić się w roli męża. Rodzice oraz szwagier robią więc wszystko, aby wzmóc jego potencję: to podsuwają mu prostytutkę, żeby sobie na nią popatrzył, to księżniczkę, lecz nie na wiele to się zdaje.

Niektórzy zestawiają Levina z Beckettem, ja bym się doszukiwał jednak powinowactwa z Szolem Alejchemem, tyle że Levin jest bardziej rubaszny i dosadny od autora „Dziejów Tewjego Mleczarza”. Cały ten spektakl, zagrany w dobrym tempie, skrzy się witalnością i humorem, choć  jest w nim miejsce – zgodnie z podtytułem – również na smutek. Ostatnia scena, której nie ma w sztuce, a która jest pomysłem inscenizacyjnym Szczerskiego, sprawia, że śmiech zamiera. Wtedy okazuje się też, czym naprawdę są drzwi, które raz po raz rozsuwają bohaterowie spektaklu.

Właściwie należałoby wyróżnić cały zespół, a na scenie oglądamy aż czternastu wykonawców. Oprócz odtwórców tytułowych postaci  mnie najbardziej spodobała się gra Joanny Kasperek, komicznie odtwarzającą prostytutkę, Krzysztofa Grabowskiego w roli szwagra oraz Mirosława Bielińskiego jako swata Leibecha.    

I jest jeszcze muzyka mistrza Zygmunta Koniecznego.Gorąco polecam „Jakisia i Pupcze”.

Hanoch Levin: „Jakiś i Pupcze”. Smutna komedia”, Przełożyła Ela Sidi. Inscenizacja i reżyseria Piotr Szczerski, współpraca Jerzy Sitarz. Scenografia Hanna Szymczak. Muzyka Zygmunt Konieczny. Teatr im. Żeromskiego w Kielcach, prapremiera polska 18 stycznia 2014 r.    

czwartek, 16 stycznia 2014

„Berlin” książką roku 2013



No tak się trafiło, ale miło się trafiło. Aktywnie działająca na Facebooku strona Książka zamiast Kwiatka wybrała najlepsze polskie książki roku 2013. W głosowaniu jury moja powieść „Berlin, późne lato” zajęła pierwsze miejsce.

Książka roku 2013 głosami jury składzie: Jola Domagała, Kinga Kosiek, Wioletta Magryś, Natalia Nowak Lewandowska, Beata Seweryniak, Karolina Toporek:
1. Grzegorz Kozera „Berlin, późne lato”
2. Małgorzata Kursa „Niespodziewany trup”
3. Elżbieta Cherezińska „Legion”
4. Iwona Mejza „Wyszedł z domu i nie wrócił”
5. Stefan Darda „Słoneczna dolina”

Wybrano też książkę  roku uwzględniając głosy (kliknięcia) czytelników. Wygrało „Pożądanie mieszka w szafie” Piotrka Adamczyka. W czytelniczym rankingu „Berlin” uplasował się na piątym miejscu.

Głosowanie czytelników
1. Piotr Adamczyk „Pożądanie mieszka w szafie”
2. Anna Klejzerowicz „Córka czarownicy”
3. Ewa Bauer „Kruchość jutra”
4. Jolanta Kwiatkowska „Ja i oni pół żartem, pół serio”
5. Grzegorz Kozera „Berlin, późne lato”

Dodam tylko, że zarówno moją, jak i Piotrka książkę publikowało Wydawnictwo Dobra Literatura.  

piątek, 10 stycznia 2014

Dokładny termin premiery – 19 marca 2014


Znany jest już dokładny termin premiery mojej książki „Co się zdarzyło w hotelu Gold”. Na stronie wydawnictwa Dobra Literatura jest już zapowiedź powieści z jej krótkim opisem:

„Co się zdarzyło w hotelu Gold” to współczesny kryminał z historią miłosną w tle albo – jeśli ktoś woli – opowieść o miłości z wątkiem kryminalnym.  A wszystko podszyte lekką ironią.


Bohater powieści, historyk Antoni Topola,  wydaje się tak samo niepozorny jak jego imię i nazwisko. Przekroczył czterdziestkę, jest w trakcie rozwodu, ma kłopoty ze zrobieniem habilitacji. Nawet romans z profesor Szymalą to raczej jedynie spełnianie erotycznych zachcianek kobiety. Wyjazd na kongres naukowy do Wiednia w zastępstwie swojego mentora też nie jest szczytem marzeń Antoniego. Nie wie on jednak, że wydarzenia, jakie rozegrają się w tytułowym hotelu Gold, każą mu spojrzeć na siebie inaczej i odmienią jego życie.