piątek, 28 stycznia 2011

Data

Co może oznaczać data zakreślona przez niego
w kalendarzu na czerwono Dwudziesty szósty
stycznia środa godzina osiemnasta
Dzień jak każdy inny imieniny Pauli
i Tymoteusza wśród jego znajomych
nie ma osób o takich imionach W takim razie
wizyta u lekarza? Służbowe spotkanie? Przegląd
samochodu? Ścięcie włosów? Zakupy? Kino?
Może kobieta jego ostatnia tajemnica?

Żadnych wskazówek Jakby chciał na koniec
powiedzieć: nigdy się tego nie dowiecie

środa, 26 stycznia 2011

Szekspira Sonet XXVII

Kiedy moja siostra Katarzyna była jeszcze studentką anglistyki, otrzymała zadanie przetłumaczenia sonetu Szekspira. A ponieważ Kasia nie ma inklinacji poetyckich (co jej zupełnie nie przeszkadza), zgłosiła się do mnie, bym jej pomógł, przepraszam za wyrażenie, upoetycznić Sonet XXVII Williama Szekspira. Poniższe tłumaczenie sprzed lat jest więc naszym wspólnym dziełem.

Znużony pracą pospieszam do łoża
by odetchnęły utrudzone nogi
Ciało zasypia ale moja głowa
pełna jest myśli gotowych do drogi
Myśli dalekie kiedy pracowałem
teraz z pielgrzymką zdążają do ciebie
Chronią powieki przed sennym ciężarem
i przed ciemnością którą widzi ślepiec
Ocal ten złudny obraz twego cienia
co ociemniałą duszę rozpogadza
i niczym klejnot błyszczący przemienia
czarną noc w piękną a twarz jej odmładza

Spójrz jak w dzień ciało umysł zaś mój nocą
przez ciebie spokój wciąż tracą i błądzą

niedziela, 23 stycznia 2011

Miliardy słów bez sensu

Codziennie, prywatnie i publicznie, ludzie wypowiadają i wypisują miliardy słów. Zdecydowana większość rozmywa się w kosmosie, część zostaje w necie i na papierze, co nie zmienia faktu, że niewiele z nich wynika. Świadome milczenie jest dużo mądrzejsze, zdrowsze. Nie zaśmieca głów i środowiska.

sobota, 22 stycznia 2011

czwartek, 20 stycznia 2011

Poeci z wierszy nie żyją

W „Gazecie Wyborczej” (20.01.2011) ciekawy tekst Magdaleny Żakowskiej o tym, z czego żyją polscy pisarze. Okazuje się, co zresztą wiadomo od dawna, że poza nielicznymi autorami bestsellerów, większość z nich musi pracować, bo z pisania książek nie da się wyżyć. Za nową książkę dość znany autor dostaje od 3 do 6 tys. zł, czyli może za to przeżyć (jeśli jest sam) ze dwa, no góra trzy miesiące.

Autorka artykułu podaje przykład prozaika Janusza Rudnickiego, nominowanego do nagrody Nike za „Śmierć czeskiego psa”, który żyje z tłumaczeń np. tekstów o akumulatorach, instrukcji leków czy tekstów reklamowych.

O poetach w tekście Magdaleny Żakowskiej w ogóle nie ma słowa, ale oni nie mogą liczyć na żadne zaliczki czy honoraria za swoje tomiki. Chyba że dostaną parę złotych za egzemplarze, które sprzedadzą na spotkaniach autorskich. Poeci są zadowoleni, jeśli ich tomik w ogóle się ukazał, a oni nie musieli za to płacić.

A kto jest wśród autorów bestsellerów? Katarzyna Cichopek, Krzysztof Ibisz i Kinga Rusin. Dzisiaj droga na literacki parnas wiedzie przez taniec i teleturnieje. Niech sczezną pisarze.

poniedziałek, 17 stycznia 2011

To bez znaczenia

To bez znaczenia
czy jest mistrzem z Niemiec
doliną mroku
złodziejem w nocy
gilotyną żniwiarzem
pieśnią wisielca
panem albo panią
ostatnią pocieszycielką
ciała ukojeniem
kresem lub początkiem

jakkolwiek ją nazwiesz
pozostanie śmiercią

sobota, 15 stycznia 2011

Wiersze miłosne Rafała Podrazy

Pisałem już w Notesie o tomiku „Moja siostra poetka” z wierszami Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej, wybranymi przez jej siostrę Magdalenę Samozwaniec. Tamtą książkę przygotował do druku Rafał Podraza, dla którego Samozwaniec była cioteczną babką (urodził się 5 lat po jej śmierci). Teraz zaś mam okazję pisać o tomiku samego Podrazy, który jest nie tylko specjalistą od Kossaków, ale także poetą.

Skromnie wydana książeczka nosi tytuł „Z Jasnorzewską w tle. Wiersze miłosne”. Jak wyznaje autor, są tutaj utwory obrazujące jego „męskie przeżywanie miłości”, utwory – co łatwo domyśleć się już z tytułu zbiorku – przynajmniej w części inspirowane poezją Janorzewskiej-Pawlikowskiej.

To krótkie liryki, które Rafał Podraza nazywa też „myślami”. Niektóre, gdyby nadać im właściwą formę, mogłyby być haiku. Przede wszystkim jednak są to uchwycone przez poetę uczucia, zapisy chwil romantycznych albo przeciwnie – chwil rozczarowań. W sumie poezja, której bliżej do świata Jasnorzewskiej niż do współczesności, ale tylko teoretycznie, bo przecież ludzie niezależnie od epoki czują podobnie, tak samo kochają i nienawidzą. Idę też o zakład, że łatwiej przemówi do kobiet niż do mężczyzn i nie ma w tej konstatacji cienia seksismu:

***
listy miłosne pisane w pośpiechu
mało ważne świstki papieru –
kartki pocztowe

...tyle co po miłości zostaje

***
Co ja bym dał żeby tak można było nagle
zapomnieć

niechciane wspomnienia
wyciąć nożykiem
z pamięci

usunąć twarze
zdarzenia
głosy –
usunąć ciebie

Więcej nie cytuję, bo może komuś z Was uda się zdobyć tomik Rafała Podrazy. Zachęcam do przeczytania.

piątek, 14 stycznia 2011

Jeśli możesz, zagłosuj na Notes

Mam wielką prośbę do Was, Czytelników Notesu. Jeśli możecie, wyślijcie SMS-a na Notes Poetycki. Zgłosiłem bowiem Notes do onetowskiego konkursu Blog Roku, w kategorii Blogi Literackie. A właśnie rozpoczął się SMS-owy etap konkursu.

Jeśli więc zdecydujecie się zagłosować, wyślijcie SMS-a na numer 7122.
W treści: G00309.

Cena SMS-a wynosi 1,23 zł brutto, a dochód z głosowania będzie przeznaczony na cele charytatywne. Głosować można do 20 stycznia 2011 r., do godz. 12.

Z góry wszystkim Wam dziękuję.

czwartek, 13 stycznia 2011

Jedzenie prozą


Osip Mandelsztam, poeta chudy z przymusu
Dla poety jedzenie to proza – mówił dziadek do młodego Mario Vargasa Llosy, gdyż przyszły noblista uważał jedzenie za sprawę drugorzędną. A autor „Pochwały macochy”, nim stał się światowej sławy powieściopisarzem, był właśnie poetą.

Dziadek Vargasa Llosy miał sporo racji. Poeci to gatunek ludzi zazwyczaj szczupłych, a czasami wręcz chudych. Jedzą niewiele, w ogóle źle się odżywiają, a jeśli są zaokrągleni, jest to raczej opuchlizna alkoholowa niż otyłość. Skłonność do autodestrukcji, a nierzadko bieda też nie poprawiają ich wyglądu. Zresztą, wielu świetnych poetów umarło młodo, nie zdążyli przytyć. Są poza tym przypadki szczególne, jak Osipa Mandelsztalma zesłanego przez Stalina do łagru.

Pewnie, że zdarzają się wśród poetów wyjątki, taki Ignacy Krasicki do smukłych nie należał, ale w końcu był biskupem.

wtorek, 11 stycznia 2011

Jesteś moim pragnieniem pragnieniem mojego życia

Jesteś moim pragnieniem pragnieniem mojego życia
cokolwiek się wydarzy to jedno się nie zmieni
gdziekolwiek złożę głowę będziesz przy mnie kochanie
gdziekolwiek zasnę obudzisz się ze mną i we mnie

Najprostsze z moich wzruszeń to jest ziarno posiane
które kiedyś dojrzeje na białych polach wieczności
to co trwałe i wieczne cenniejsze jest niż złoto
rośnie między gwiazdami i nigdy nie przeminie

I pragnę cię prawdziwie ja nie mam innych pragnień
tobą jest każde dzisiaj które zmienia się w jutro
tobą jest moje życie i moje sny są tobą
jesteś moim pragnieniem pragnieniem mojego życia

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Irak/Afganistan

Oczywiście walczył za ojczyznę
w Iraku/Afganistanie

To tak samo daleko
jak stąd na księżyc

Wrócił prawie cały
tzn. bez ręki/nogi/oka

za kolor czerwony zapłacili mu
kolorem zielonym i uroczystym medalem

Jego głowa ocalała na zewnątrz
a dusza jest przezroczysta

sobota, 8 stycznia 2011

Najlepsi poeci świata

Już dawno chciałem sporządzić zupełnie prywatną, a więc subiektywną listę stu najlepszych poetów świata. I w końcu to zrobiłem.

Znajdziecie tu poetów starożytnych i współczesnych, metafizycznych i wyklętych. Poetów angielskich, włoskich, niemieckich, francuskich, irlandzkich, austriackich, rosyjskich, czeskich, hiszpańskich, greckich, także po jednym poecie z Chile, Portugalii, Chin, Indii, Persji, Węgier i Litwy. Rzecz jasna, są również polscy poeci, gdyż poezja, szczególnie współczesna, zawsze była mocną częścią naszej literatury. Niestety, wszystkich polskich poetów, których cenię, nie mogłem umieścić na tej liście, gdyż założyłem, że obejmuje tylko sto nazwisk.

Pierwsza dziesiątka wygląda najlepszych poetów świata według mnie wygląda tak:

1. William Shakespeare
2. Homer
3. Dante Alighieri
4. Charles Baudelaire
5. Zbigniew Herbert
6. Ezra Pound
7. e.e. cummings
8. Arthur Rimbaud
9. Walt Whitman
10. Josif Brodski

Pozostałe 90 nazwisk podaję w kolejności alfabetycznej:

środa, 5 stycznia 2011

Jesteś tym czym ja nigdy w życiu nie zostanę

Jesteś tym czym ja nigdy w życiu nie zostanę:
kamieniem zanurzonym w rwącym głosie rzeki
płomieniem świecy która gaśnie widząc oddech
i umiera ostatnia zaraz po mnie

I kocham cię dlatego że jak śnieg łagodzisz
ciemność gdy już nadejdzie dzień co się nie spełnia
ty odchodzisz i nie wiem bo skąd mogę wiedzieć
Jesteś kiedy nie jesteś i za to cię kocham

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Jak mam wyrazić kocham

Jak mam wyrazić kocham
bez wyciągania z flakonu
zużytych kwiatów miłości
albo z szuflady starych kluczy
do zardzewiałych metafor

Jak obwieścić kocham
żeby nie była to sensacja
na miarę tabloidu
ani scena z plastikowego serialu

Jak napisać kocham
żeby nie było to zmyślne zmyślenie
żeby nie narazić się na śmieszność
ani zarzut epigoństwa

Jak powiedzieć kocham
żeby brzmiało jednocześnie
mocno i delikatnie
i żeby nie było za słodkie
za słone

Jak mam uczynić kocham
żeby stało się rozbłyskiem gwiazdy
która dopiero się rodzi
a nie umiera zrzucając
na nas zimne światło
jak winę

niedziela, 2 stycznia 2011

Pamiątki

Nie jest prawdą że wszystkie
przedmioty są martwe

weźmy takie pamiątki
pamiątki z i pamiątki po
zwykłe breloczki figurki
kamyki tanie obrazki
szklane kule bibeloty

niektóre faktycznie są obojętne
jak przeszłość
z której pochodzą

ale inne

te inne pod powierzchnią
albo w fakturze ciała
mają ukryte życie

mogą wywołać
uśmiech nostalgię
grymas wstydu
być może wzruszenie

mogą też zadawać ból

żeby go poczuć
nawet nie trzeba ich dotykać

sobota, 1 stycznia 2011

I po sylwestrze

W sylwestrowo-noworoczny wieczór obejrzałem koncert Muse z Wembley, napisałem wiersz, czytałem też wspomnienia Mario Vargasa Llosy „Jak ryba w wodzie”. Nawet petardy za oknem, ulubiona rozrywka rodaków, specjalnie mi nie przeszkadzały.

Właściwie to dlaczego ludzie tak hucznie obchodzą sylwestra? Oczywiście, można to próbować wytłumaczyć chęcią zabawy oraz nadzieją, że w Nowym Roku będzie lepiej, choć pewności żadnej nie ma. Patrząc jednak zupełnie na chłodno (jak to zimą), co to za okazja do świętowania? Rok się skończył, o rok jesteśmy starsi i bliżej wiadomo czego.

Piszę to dopiero dzisiaj, żeby nikt mi nie zarzucił, że chciałem mu zepsuć sylwestrowy szampański nastrój.

Mimo wszystko: szczęśliwego Nowego Roku!