czwartek, 27 lutego 2014

Cierpliwość. Jak to łatwo powiedzieć

Dawno mnie tu nie było, ale też nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Oglądałem olimpiadę i cieszyłem się tak jak inni z sukcesów Polaków, przeczytałem „Zimny wiatr” Indridassona, pochorowałem się też, co skończyło się przyjmowaniem antybiotyku. Ciągle jeszcze pokasłuję, ale żyć i pracować trzeba.

No i czekam na premierę „Co się zdarzyło w hotelu Gold”. Czekam cierpliwie, choć różnie z tym bywa (mój wydawca Aga Brzezińska wie coś o tym). Byle do 19 marca, bo wtedy jest premiera. A poniżej patroni medialni książki.
       

czwartek, 6 lutego 2014

Syn komendanta Mauthausen

Świetna, ale też przerażająca książka Joshuy M. Greena „Sprawiedliwość w Dachau” (Świat Książki 2012) opowiada o procesach nazistów, sądzonych wkrótce po wojnie za zbrodnie popełnione w obozach koncentracyjnych w Dachau, Mauthausen i Buchenwaldzie. Opisane tu okrucieństwa przekraczają ludzką wyobraźnię, bo przecież wszystkie te potworności, które stosowano wobec więźniów, mogły się zrodzić w głowach bestii, nie ludzi.    

Nie będę podawał za Greenem tych niepojętych przypadków tortur i uśmiercania ludzi. Ale jeden opis poruszył mnie szczególnie. Komendantem obozu koncentracyjnego Mauthausen-Gusen był Franz Ziereis, sadystyczny oprawca nazywany „Dziecięcą Buzią”. Jak pisze Green, „na dwunaste urodziny swojego syna w 1943 r. Ziereis rozkazał związać dwunastu ludzi pod murem straceń. ‘Oto mój prezent – powiedział chłopcu – po jednym na każdym rok’. Chłopiec uniósł karabin i strzelił dwanaście razy, zabijając ich wszystkich”.    

Wiem, co stało się z Ziereisem po wyzwoleniu obozu – został postrzelony, gdy próbował uciec Amerykanom i wkrótce potem zmarł. Nie wiem natomiast, co się stało z jego synem. Prawdopodobnie przeżył  wojnę. Co myślał o swoim ojcu, gdy dorósł? Czy odczuwał wyrzuty sumienia? Czy potrafił z tym żyć?     

niedziela, 2 lutego 2014

„Wiek mądrości”, czyli o sile optymizmu


„Wiek mądrości” to historia o pięknym człowieku, jakim jest Alice Herz-Sommer. Ta urodzona w Pradze czeska pianistka, w listopadzie ubiegłego roku skończyła 110 lat (słownie: sto dziesięć lat) i jest najstarszą żyjącą osobą, która ocalała z Holocaustu.

Książka powstała na podstawie spotkań i rozmów, jakie z bohaterką i jej przyjaciółmi odbyła Caroline Stoessinger, również pianistka, a także producentka i scenarzystka programów telewizyjnych. Być może dlatego „Wiek mądrości” nie jest zwartą  biografią, tylko dość luźną opowieścią o Alice połączoną z wypowiedziami ludzi, którzy mieli szczęście poznać artystkę.

Nie zmienia to faktu, że z książki wyłania się portret fascynującej kobiety, która w młodości znała Franza Kafkę, Maxa Broda i Gustava Mahlera, przyjaźniła się też z Goldą Meir. Jako Żydówka razem z mężem i siedmioletnim synem Rafim (po wojnie wybitnym wiolonczelistą) trafiła do Theresienstadt, miasta-getta w Czechach. Mąż Alice został wysłany stamtąd do Auschwitz, ona i syn przetrwali dzięki muzyce i optymizmowi tej niezwykłej kobiety.  A optymizmem, wielkodusznością i dobrocią Alice można by obdzielić sto innych osób. Nigdy, w najtrudniejszych chwilach swojego życia , również po śmierci dorosłego już syna, Alice Herz-Sommer nie poddała się, bo jak sama mówi, „Każdy dzień to cud”.

Polecam tę książkę wszystkim, którzy przeżywają chwile załamania i zwątpienia. Może historia Alice Herz-Sommer Was przekona, że życie – mimo wszystko – jest piękne.

Caroline Stoessinger, „Wiek mądrości. Lekcje życia ocalonej z Zagłady Alice Herz-Sommer”. Wstęp Václav Havel.  Z angielskiego przełożyła Małgorzata Szubert, Świat Książki 2014, s. 245.

sobota, 1 lutego 2014

Miejsce, które najbardziej lubię


Miejsce, które najbardziej lubię,
nie należy do niezwykłych,
choć jest ruchomym świętem,
niekoniecznie Paryżem.

Miejsce, które najbardziej lubię,
jest niezwykłe swoją prostotą,
to tylko cztery ściany,
przykryte zielonym niebem.    

Jest duże i małe,
spokojne i bezpieczne,
łagodne jak Praga,
miejsce, które najbardziej lubię.

Czasami muszę jechać daleko,
czasami wystarczy pięć minut,
abym znalazł się w miejscu,
które najbardziej lubię. 

Miejsce, które najbardziej lubię,
rozpoznaję bezbłędnie,
pachnie kawą, papierosami,
ma smak wolności.

Miejsce, które najbardziej lubię,
jest blisko ciebie.