poniedziałek, 25 lipca 2016

Wakacje w Ujnach

Nie zdążyłem jeszcze napisać o swoich tegorocznych wakacjach, które nie  były długie, ale udane. Osiem dni spędziłem w Ujnach, wsi pod Pierzchnicą w województwie świętokrzyskim. Nie trzeba wyjeżdżać Bóg wie gdzie, by zaznać spokoju i wypocząć. Gościny użyczył mi Romek Sadowski, świetny facet, który oprócz rozlicznych zajęć (kiedyś np. był gitarzystą zespołu Limit Blues), prowadzi gospodarstwo agroturystyczne „Kuźnia i Wiatr”. No i powiem Wam, że było bardzo przyjemnie, tego właśnie potrzebowałem. A czas na pisanie nowej powieści także znalazłem.

Popatrzcie sobie na fotografie.

          
Wspólne zdjęcie z Romkiem Sadowskim

poniedziałek, 4 lipca 2016

70. rocznica pogromu Żydów w Kielcach

Tablica na kamienicy przy ul. Planty 7/9 w Kielcach (fot. Wikipedia)

Kto to wie, panie, jak tam było. Straszna tragedia. No zabili tych Żydów. Ale czy to Polacy z Kielc zabili, ja nie wiem. Może to Ruskie zrobiły, komuchy przebrane dla niepoznaki? Tak mówią. Bo nie kielczanie. No byli tam, stali, ale czy zabijali, ja nie wiem. Nie, dziecka krew na macę to nie, chociaż… Z Żydami, panie, nie wiadomo. Może oni sami to wszystko zorganizowali, cwane są, nie znasz pan ich? Jak to po co? Żeby  na Polaków było. Albo dla pieniędzy. Albo żeby wojna była. Taki naród, panie. Szkoda, że Hitler ich nie wybił do ostatniego, bo pogromu by nie było. A tak to teraz mówią wszędzie, że to nasza wina, a to przecież nie Polacy z Kielc zabijali. Ja jednak myślę, panie, że to Żydy zrobiły. Same się pozabijały na tych Plantach.